rośliny oczyszczające powietrze?

A0FDB104-B54D-4DBA-A3A0-E7DC88A59FCD

„Rośliny oczyszczające powietrze”

to dość chwytliwy slogan, którym posługują się sprzedawcy roślin doniczkowych. Wszystko zaczęło się od raportu NASA z lat 80, w którym do badań wzięto 15 roślin doniczkowych, które zbadano pod kątem pochłaniania szkodliwych dla ludzi cząsteczek, które często zanieczyszczają nasze mieszkania – formaldehyd, benzen i trichloroetylen. Rośliny zamknięto w szczelnych „pudłach”, w których zapewniono im idealne warunki rozwoju. Jak się okazało, duża część z tych roślin wykazała się właściwościami pochłaniania szkodliwych związków. Inne badania w późniejszych latach wykazały, że tak, rośliny mają możliwość pochłaniania różnych związków lotnych (np. toulen, aceton, akroleina) – jednak ja ma się to do naszych mieszkań i smogu?

Związki lotne to coś innego niż smog, który jest pyłem zawieszonym. Żadne badania nie brały go pod uwagę, dlatego „rośliny oczyszczające powietrze” to nie to samo, co „rośliny antysmogowe” – bo najprościej mówiąc, coś takiego nie istnieje. Wracając do badań NASA, nie możemy brać ich zbyt na poważnie i przekładać w stosunku 1:1. Pomieszczenia, w których żyje człowiek, mają różne rozmiary, są wietrzone, wypełnione najróżniejszymi przedmiotami. Nijak się mają do zamkniętych, laboratoryjnych”pudeł”, jak i do naszych roślin domowych, które często nie mają zapewnionych idealnych warunków, a tym samym, nie są równie „wydajne”.

Źródłami zanieczyszczeń powietrza w naszych domach są: kosmetyki – spreje, farby np. na ścianach czy druk, silne, chemiczne środki do czyszczenia, odświeżacze powietrza, dym z papierosów, świeczki zapachowe, dywany, wykładziny – roztocza, kurz, smog, spaliny z samochodów i pieców. Dlatego nim zabierzemy się za jakiekolwiek porządki i czyszczenie, zajmijmy się tym od podstaw i usuńmy źródła ich powstawania.

Faktem jest, że rośliny są w stanie w jakimś (ale trudno powiedzieć/policzyć) czyścić powietrze. Jednak to nie tylko rośliny, ale sama ziemia, nawet pozbawiona „zielonego” działa jak filtr i łapie to, co toksyczne. Dlatego, by poprawić jakość powietrza w danym pomieszczeniu, roślin powinno być dużo, do tego różnorodnych, dużych, o dużych liściach i z dużą ilością ziemi. Wtedy dopiero będziemy mieć pewność, że jest u nas trochę zdrowiej, niż w pozbawionych chlorofilu mieszkaniach.
IMG_5373

Rośliny dają nam wiele – działają na redukcje stresu, odprężają oczy, koją zmysły, nadają niesamowitych walorów estetycznych i w zależności od człowieka, dają mnóstwo innych pozytywnych emocji. W miejscach, gdzie brakuje roślinności, ludzie cierpią na bóle głowy, zmęczenie i mają tendencje do popadania w syndrom chorego budynku. Biofilia, czyli wrodzona skłonność do poszukiwania kontaktu  naturą i innymi żyjącymi istotami, to część naszego życia.

Jednak jedna smutna paprotka, oznaczona przez zmyślnego sprzedawcę, jako „roślina antysmogowa” będzie miała wspólnego z czystym powietrzem, ile Ministerstwo Środowiska z ochroną środowiska – czyli nic. Jeżeli chcemy mieć pewność co do czystego powietrza, musimy zainstalować w domu filtr HEPA. Kochajcie i sadźcie rośliny, jednak ich siła, podobnie jak innych stworzeń, leży w różnorodności i mnogości, a nie w marketingu.

2 myśli na temat “rośliny oczyszczające powietrze?

  1. Cieszę się że wspomniałeś że reklamowany tzw. „zapach czystości” czy też świece zapachowe to zło. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak sami się zatruwają..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s